Są takie miejsca w Meksyku, które nie mieszczą się w słowach.
Nie próbują olśnić, one zamieniają Ciebie w lśnienie.
Kiedy wyruszamy?
*Daty mogą się zmienić +/– kilka dni
Inwestycja
Koszty zawierają
- ✓wszystkie noclegi
- ✓wszystkie opłaty, bilety wstępów, rezerwaty przyrody, parki narodowe, wjazdy do chronionych wiosek, łapówki
- ✓lokalnych przewodników, opiekunów grupy
- ✓Dwa Szałasy Potów, Ceremonia Wody
- ✓koncert pieśni, warsztaty Tańca Słońca, warsztaty z grupami uzdrowicieli, muzyczne medytacje
- ✓wynajem 15-osobowego busa na okres całej wyprawy
- ✓koszty paliwa, autostrad, amortyzacji
- ✓materiały i sprzęt wyprawowy
- ✓koordynację Pasikonika na okres całej wyprawy
Nie obejmują
- ✗Biletów lotniczych (ok 3800–4500 PLN z Warszawy/Berlina)
- ✗ubezpieczenia (oferuję pomoc przy wyborze)
- ✗posiłków (w niektórych miejscach zapewnione z noclegiem)
- ✗Ceremonii całonocnej oraz Ceremonii z medycyną z Sonory (ok 400–600 zł za jedną — płacone bezpośrednio Szamanowi)
- ✗napiwków i dodatkowych atrakcji
Czego doświadczysz?
- 01 odwiedzisz 3 starożytne miasta Majów w tym jedno głęboko w dżungli, którego nie odwiedzają żadni turyści
- 02 przejdziesz dwa rytuały szamańskiego oczyszczenia ciała, umysłu i ducha – Szałasu Potów
- 03 zasiądziesz w kręgu z rdzennymi Przewodnikami Duchowymi podczas całonocnej Ceremonii (opcja dodatkowa)
- 04 spędzisz dzień i noc w Domu Wiedzy pod skrzydłami Abuelo Marko, który między innymi wykona dla nas muzyczną medytację na azteckich trąbach
- 05 doświadczysz serii rytuałów, warsztatów i medytacji łącznie z potężną medycyną z Sonory dzięki grupie uzdrowicieli Tlalli Iyollo
- 06 dowiesz się na czym polega Taniec Słońca i zatańczysz z rdzennymi
- 07 wdrapiesz się na świętą górę Tancerzy Słońca z widokiem na Piramidy Słońca i Księżyca
- 08 wejdziesz na te piramidy w mieście, gdzie ludzie stają się Bogami – Teotihuacan
- 09 spędzisz pięć nocy pod namiotem – w dżungli, przy wodospadach, w ogromnym kanionie, a także nad ukrytym cenote
- 10 spędzisz kilka wieczorów przy ogniskach i wspólnych kręgach
- 11 przeżyjesz wschód słońca na tajemniczej majańskiej piramidzie
- 12 poznasz rdzennych z Lacandony, małego plemienia Majów
- 13 zamieszkasz na kilka nocy w eko-osadzie artystów i cyrkowców, którą tworzą charyzmatyczni staruszkowie
- 14 odpoczniesz na złocistej plaży pod palmami nad Morzem Karaibskim
- 15 zanurkujesz w rafie koralowej z żółwiami i płaszczkami (o ile pogoda dopisze)
- 16 doświadczysz spektakularnego zjawiska przyrody, które pozostaje niespodzianką
- 17 odwiedzisz najbardziej kolorowy targ indiański z mnóstwem taniego, pięknego rękodzieła oraz etnicznych ubrań
- 18 spędzisz dwa wieczory poznając życie nocne postkolonialnego, górskiego miasteczka pełnego artystów i muzyki
- 19 posłuchasz koncertu ludzi dżungli na prekolumbijskich instrumentach
- 20 odpoczniesz cały dzień w krainie turkusowych wodospadów i kolorowych motyli
- 21 weźmiesz udział w Ceremonii Wody przygotowanej przez kobiety zamieszkujące magiczne miejsca w dżungli
- 22 i dużo więcej…
Czego się nauczysz?
- —podstaw Wiedzy szamańskiej i zastosowania jej w życiu
- —o energiach żywiołów i obchodzenia się z nimi
- —pracy z intencjami
- —zasad uczestniczenia w kręgach medycyny
- —prekolumbijskiego Tańca Słońca od rdzennych nauczycieli
- —historii cywilizacji Majów i wielu ciekawostek
- —podstaw poruszania się i obozowania w dżungli
- —podstaw funkcjonowania i radzenia sobie w Meksyku
- —i wiele innych rzeczy…
Co zyskujesz?
- —przede wszystkim nowe spojrzenie na życie, świat, na samego siebie
- —motywację, inspirację, siłę i Moc do działania, kreacji i tworzenia najlepszej wersji siebie
- —wyostrzenie priorytetów w życiu, dystans do spraw mniej istotnych, być może odnalezienie swoich celów
- —połączenie z Naturą, z Matką Ziemią, z Duchem Dżungli
- —możliwość poznania rdzennych uzdrowicieli i uznanych ludzi medycyny szamańskiej
- —możliwość głębokiego wglądu i wewnętrznej transformacji podczas całonocnej Ceremonii
- —mocne szamańskie oczyszczenie, wsparcie i wzmocnienie ciała, ducha i umysłu
- —wiele nowych kontaktów do wspaniałych ludzi
- —otrzymasz szereg narzędzi do dalszego rozwoju osobistego
- —i wiele, wiele innych rzeczy…
Co jeszcze jest możliwe?
Jak wygląda ta podróż?
Pasitour to mistyczna podróż przez magiczny Meksyk. W trakcie wyprawy odwiedzimy aż 13 Miejsc Mocy.
Cała podróż została zaplanowana jak sinusoida. Na początek czeka nas przyjemna, słoneczna aklimatyzacja – czas radości i lekkości. Później stopniowo zaczniemy wchodzić głębiej. Poznamy cudowne dzikie miejsca w dżungli, zanurzymy się w historię Majów i ich starożytne miasta. Powoli zaczniemy płynąć z meksykańskim nurtem świadomości.
To przygotuje nas do pierwszych rytuałów i oczyszczających Ceremonii. Kulminacją będzie najważniejsza – całonocna Ceremonia z Szamanką i potężną medycyną Hikuri.
Po niej, w zupełnie nowej, lekkiej i radosnej energii, spędzimy kilka wyjątkowych dni wśród natury – odwiedzimy krainy turkusowych wodospadów i spędzimy noc w ogromnym kanionie. Odwiedzimy roztańczone miasteczka, kolorowe indiańskie targi, pełne muzyki i sztuki.
Następnie dotrzemy do gór, nieznanych turystom. To miejsca o silnej energii, gdzie znów zaczniemy głęboką pracę – z żywiołami, lokalnymi duchami i medycynami, prowadzoną przez rdzennych uzdrowicieli, którzy tam mieszkają.
Ostatnie dni przyniosą wiele zrozumienia i światła. Spędzimy je w Domu Wiedzy przy Piramidach Słońca i Księżyca.
Mimo że praca z samym sobą bywa wymagająca, a podróż może nieść trudniejsze momenty – całości towarzyszy przede wszystkim lekkość i swoboda. Będzie radość, będzie śmiech, będą zaskakujące zdarzenia i niespodziewane zwroty akcji, bo Meksyk naprawdę potrafi zadziwić!
Warto jednak pamiętać, że to wyprawa oczyszczająca i uzdrawiająca. Taka, która naprawdę zmienia. Transformuje człowieka, porusza głęboko, rozjaśnia postrzeganie i uwrażliwia duszę. Gwarantuję to w 100%.
Kto może wziąć udział?
Pasitour jest dla każdego, kto czuje zew, czuje wołanie. Fizycznie to nie jest wymagająca wyprawa. Nasz PasiBus podwozi nas niemal pod same miejsca noclegowe, więc nie trzeba nosić bagażu na długie dystanse. Może myśl o namiotach w dżungli wydaje się trudna – ale uwierz, tam nocą wszystko śpiewa, a gwiazdy są bliżej niż kiedykolwiek. To powrót do czegoś bardzo pierwotnego, naturalnego i pięknego. Nocleg w tak magicznych miejscach staje się przyjemnością, a nie wyzwaniem.
W trakcie całej wyprawy tylko jeden trekking jest bardziej intensywny, ale idziemy spokojnie, bez pośpiechu i w zgodzie z rytmem grupy.
W naszych podróżach uczestniczyły już osoby po 60-tce, osoby z różnymi trudnościami zdrowotnymi, a nawet osoba niewidoma – prowadzona przez swojego partnera – i przeszła wszystko: góry, dżunglę, kąpiele w wodospadach, warsztaty, ceremonie.
Więc jeśli coś w Tobie czuje, że to dla Ciebie – zaufaj temu głosowi. Dasz radę. Naprawdę.
Grupa Mocy
Ja Pasikonik jestem koordynatorem tej wyprawy (czytaj: organizator, przewodnik, wsparcie techniczne, kierowca, tłumacz, dusza towarzystwa i czasem szaman od spraw nieba i ziemi).
Wyruszamy razem – jako paczka znajomych, nie jako grupa zorganizowana przez korporacyjne biuro podróży. To Wyprawa po Miejscach Mocy, gdzie każdy z Was jest ważny. I nie – nie mówię tego tylko dlatego, że ładnie brzmi. Po prostu naprawdę tworzymy coś razem – coś ważnego. Jesteśmy GRUPĄ MOCY – wspierającą się i uważną. Razem budujemy atmosferę bezpieczeństwa i wzajemnego zrozumienia.
Zasady Gry: Jak żyć w Grupie Mocy i Przeżyć
Każdy z nas bierze odpowiedzialność za siebie – czyli: masz prawo być sobą, podejmować decyzje, i w razie potrzeby powiedzieć „nie" albo „wolę poleżeć w hamaku".
Ja, Pasikonik, będę cały czas z Wami – dzieląc się doświadczeniem, wiedzą i śmiechem. Ale nie jestem pilotem wycieczki z gwizdkiem ani przewodnikiem duchowym 24/7. To wyprawa wspólna. Z równowagą między wolnością a wsparciem.
Spędzimy razem sporo czasu, więc dobrze, żebyśmy umieli się słuchać, współpracować, a czasem po prostu... nie przeszkadzać sobie w byciu sobą.
Grupa to żywy organizm – każda osoba jest częścią większego planu. Ta podróż to nie przypadek – to spotkanie dusz, które miały się spotkać. Tworzymy przestrzeń, gdzie każdy pasuje i wnosi coś cennego.
Pamiętajmy – to nie tylko podróż fizyczna, ale transformacja.
Taka, co dociera głęboko. Do Duszy. Do podświadomości. Czasem przychodzą wzruszenia, czasem przełomy, czasem burze z piorunami. Ale przez to wszystko przechodzimy razem. W mocy. W radości. I z kubkiem kakao w dłoni, jeśli trzeba.
Także jeśli czujesz zew – to prawdopodobnie już jesteś częścią tej układanki.
Zbieraj plecak, odpal serce i lecimy!
Transport: Magia Czterech Kółek
Na cały czas wyprawy naszym domem, wehikułem czasu i towarzyszem przygód będzie Pasibus – piętnastoosobowy, sprawdzony van z duszą. Da nam to, czego potrzeba: niezależność, prywatność i święty spokój od rozkładów jazdy i ścisku w meksykańskich autobusach.
Pokonamy razem jakieś 2500 kilometrów – wystarczająco dużo, żeby zgubić schematy, wyturlać się z codzienności, znaleźć nowe pomysły, kilka razy zresetować mózg i dobrze smakować życie. W zaufaniu, spokoju i w radości. Bo przecież Dziadek Wszechświat chce dla Ciebie jak najlepiej, tylko trzeba to zrozumieć.
Czasem droga będzie bajeczna – serpentyny z widokiem na góry, zachody słońca jak z reklamy i wiatr we włosach, jeśli ktoś chce pojechać na dachu.
Czasem – no cóż – pola kukurydzy i kaktusy, które mogą się powtarzać.
Czy zawsze będzie wygodnie? Nie. Ale będzie ciekawie.
Na szczęście mamy muzykę! Zbiór starannie wyselekcjonowanych dźwięków z rdzennej Ameryki i nie tylko – szamańskie rytmy, trochę magii, trochę transu i oczywiście rytmy latino. Pasibus potrafi zamienić się w mobilną ceremonię pieśni, która utuli każdego.
I najważniejsze – to, co czeka na końcu każdej trasy, absolutnie wynagradza każdą minutę na zakręcie.
No i zawsze możemy zrobić przystanek na siku, owoce i mleko kokosowe.
Wspieramy to, co prawdziwe
Ta podróż to coś więcej niż przemieszczanie się z punktu A do B. To także świadomy wybór, kogo wspieramy naszym sercem i portfelem.
Zamiast zasilać korporacje czy sieciówki, wzmacniamy lokalnych ludzi – rodziny z otwartymi ramionami, gorącą kuchnią i gościnnością, która nie mieści się w żadnym katalogu. Każda noc, każdy posiłek, każda pamiątka – to realna pomoc dla kogoś, kto wkłada w to wszystko duszę.
Po drodze czekają na nas małe cuda: ręcznie tkane ubrania, biżuteria z intencją, zioła zbierane w zgodzie z fazami księżyca i artefakty, które mają w sobie coś więcej niż tylko wygląd.
To rzeczy, których nie znajdziesz w sklepie z magnesami na lodówkę.
To opowieści zamknięte w przedmiotach.
To wymiana energii, a nie transakcja.
Kupując coś od rdzennych artystów, zielarek czy uzdrowicieli, zostawiasz coś więcej niż pieniądz – zostawiasz wdzięczność.
A wracasz z czymś, co ma duszę. Zostaw miejsce w plecaku, bo go nie domkniesz na koniec!
Plan Ekspedycji
Plan jest i to nie byle jaki. Skrupulatnie ułożony. Ta wyprawa ma swój rytm. Tak jak przyroda – nie wszystko da się zaplanować co do minuty, ale stworzyłem ramę, w której codziennie dzieje się coś wyjątkowego, a każdy dzień to osobna opowieść. Razem tworzą podróż totalną, po której szczęka może odmówić powrotu na miejsce.
Ale uwaga! Nic na siłę. To nie maraton duchowy ani lista „musisz przeżyć wszystko". Czasem pojawi się tyle poruszeń i wzruszeń, że najbardziej uzdrawiające okaże się… nie robienie nic. Patrzenie w niebo. Albo po prostu bycie z sobą. Masz pełną wolność.
Chcesz zostać gdzieś dłużej? Jasne.
Potrzebujesz czasu tylko dla siebie? Świetnie.
Wolisz leżeć pod drzewem i gadać z iguaną niż iść na warsztat? Iguana też będzie zadowolona.
Oficjalny plan jest ułożony idealnie – łącznie z fazami Księżyca i niedzielami w odpowiednich miejscach - ale między jego punktami pulsuje życie, intuicja i magia momentu.
A do tego – mam kilka niespodzianek w zanadrzu. Takich, że szkoda o nich pisać wcześniej, bo mogłyby się obrazić. Pojawią się znienacka, w międzyczasie – wtedy, gdy będą miały największą Moc. Bo najpiękniejsze rzeczy w tej podróży dzieją się właśnie w międzyczasie.
Plan Ekspedycji Dzień po Dniu
To brzmi jak Twoja podróż?
Liczba miejsc jest ograniczona do 12 osób. Jeśli coś w Tobie drgnęło — nie czekaj. Napisz teraz, porozmawiamy.
Wymagania co do uczestników
Kto może wziąć udział?
Pasitour jest dla każdego, kto czuje zew, czuje wołanie. Fizycznie to nie jest wymagająca wyprawa. Nasz PasiBus podwozi nas niemal pod same miejsca noclegowe, więc nie trzeba nosić bagażu na długie dystanse. Może myśl o namiotach w dżungli wydaje się trudna – ale uwierz, tam nocą wszystko śpiewa, a gwiazdy są bliżej niż kiedykolwiek. To powrót do czegoś bardzo pierwotnego, naturalnego i pięknego. Nocleg w tak magicznych miejscach staje się przyjemnością, a nie wyzwaniem.
W trakcie całej wyprawy tylko jeden trekking jest bardziej intensywny, ale idziemy spokojnie, bez pośpiechu i w zgodzie z rytmem grupy.
W naszych podróżach uczestniczyły już osoby po 60-tce, osoby z różnymi trudnościami zdrowotnymi, a nawet osoba niewidoma – prowadzona przez swojego partnera – i przeszła wszystko: góry, dżunglę, kąpiele w wodospadach, warsztaty, ceremonie. Więc jeśli coś w Tobie czuje, że to dla Ciebie – zaufaj temu głosowi. Dasz radę. Naprawdę. ❤️
Grupa Mocy
Ja Pasikonik jestem koordynatorem tej wyprawy (czytaj: przewodnik, wsparcie techniczne, dusza towarzystwa i czasem szaman od spraw nieba i ziemi).
Wyruszamy razem – jako paczka znajomych, nie jako grupa zorganizowana przez TUI czy inne korporacyjne biuro podróży. To Wyprawa po Miejscach Mocy, gdzie każdy z Was jest ważny. I nie – nie mówię tego tylko dlatego, że ładnie brzmi. Po prostu naprawdę tworzymy coś razem – coś ważnego. Jesteśmy GRUPĄ MOCY – wspierającą się i uważną. Razem budujemy atmosferę bezpieczeństwa i wzajemnego zrozumienia.
Zasady Gry: Jak żyć w Grupie Mocy i Przeżyć
Każdy z nas bierze odpowiedzialność za siebie – czyli: masz prawo być sobą, podejmować decyzje, i w razie potrzeby powiedzieć „nie" albo „wolę poleżeć w hamaku". Ja, Pasikonik, będę cały czas z Wami – dzieląc się doświadczeniem, wiedzą i śmiechem. Ale nie jestem pilotem wycieczki z gwizdkiem ani przewodnikiem duchowym 24/7. To wyprawa wspólna. Z równowagą między wolnością a wsparciem.
Spędzimy razem sporo czasu, więc dobrze, żebyśmy umieli się słuchać, współpracować, a czasem po prostu... nie przeszkadzać sobie w byciu sobą.
Potrzebne będą:
A tak serio – poczucie humoru będzie naszym drugim środkiem transportu (zaraz po PasiBusie). Grupa to żywy organizm – każda osoba jest częścią większego planu. Ta podróż to nie przypadek – to spotkanie dusz, które miały się spotkać. Tworzymy przestrzeń, gdzie każdy pasuje i wnosi coś cennego. Dlatego rozmawiam osobiście z każdym przed wyprawą (telefon, Skype, dymne znaki, kto co woli).
Pamiętajmy – to nie tylko podróż fizyczna, ale transformacja. Taka, co dociera głęboko. Do Duszy. Do podświadomości. Czasem przychodzą wzruszenia, czasem przełomy, czasem burze z piorunami. Ale przez to wszystko przechodzimy razem. W mocy. W radości. I z kubkiem kakao w dłoni, jeśli trzeba.
Także jeśli czujesz zew – to prawdopodobnie już jesteś częścią tej układanki.
Zbieraj plecak, odpal serce. Lecimy! 🚐✨