Jak się spakować

OTO LISTA RZECZY NIEZBĘDNYCH I PRZYDATNYCH, KTÓRE POWINNY ZNALEŹĆ SIĘ W PLECAKU NA WYPRAWIE

CIUCHY


– przynajmniej 2 pary krótkich spodenek lub spódniczek,
– 3 lub 4 koszulki lub koszuleczki lub nawet więcej (jest gorąco i w niektórych miejscach bardzo wilgotno),
– sandałki i jakieś wygodne pół-butki, mogą być za kostkę, ale nie muszą, byle wygodne),
– skarpetki 2,3 pary,
– kapelusz lub chusta (ochrona przed słońcem) – koniecznie!
– 1 ciepła bluza, sweter lub ponczo (będzie używane rzadko, nawet w nocy jest gorąco),
– 1 długie, ciepłe spodnie,
– 1 długie spodnie leciutkie, najlepiej naturalne (troszkę ochraniają przed komarami w wilgotne noce),
– pata-łaszka (najlepiej cienka) przeciwdeszczowa,

Osoby, które są zdecydowane na wzięcie udziału w ceremoniach specjalnych, niech wezmą białe lub jasne rzeczy (sukienki, spodenki, koszulki)

KOSMETYKI


– najlepiej naturalne,
– ręcznik.
– klapki pod prysznic,
– mała apteczka podręczna,

 

UWAGA:
Warto zostawić miejsce w plecaku i pakować się do minimum. Po drodze napotkamy tyle przepięknego rękodzieła, rzeczy, materiałów, ciuszków, pamiątek, że ojej. Wrócimy z pełnymi plecakami naprawdę wspaniałych indiańskich dzieł sztuki!

GADŻETY


– śpiwór i karimata lub mata (polecam taki do 15 stopni C. komfortu),
– namiot (sprawa namiotów zostanie dogłębniej ustalona kiedy uzbiera się cała grupa),
– latarka (najlepiej czołówka),
– nóż (nie trzeba kupować jakiegoś traperskiego noża, wystarczy kuchenny nożyk, może być mały, byle ostry, ale może być nawet tępy, wedle upodobania), 
– kubeczek, miseczka, łyżeczka, 
– koniecznie mały, podręczny plecaczek lub torba (na jednodniowe wędrówki, na owoce, butelkę z wodą, zeszyt, latarkę itp.),  
– coś na komary (niestety nie ma 100% środka na te wampiry, choć jak dla mnie najlepiej sprawdza się olejek cytrynowy wymieszany z wodą.
Olejek działa dobrze, ale krótko, około godziny, trzeba się często się psikać i szybko się kończy, warto wziąć ze 3 sztuki, jeśli się zdecydujecie na taką ochronę),
– „nerka” czyli taka torebka na biodra – bardzo się przydaje, ale nie jest niezbędna,
– saszetka na szyję na paszport – polecam, by mieć przy sobie zawsze.
– jakieś środki na sraczkę ( zupełnie inne bakterie w wodzie i w powietrzu często wywołują biegunkę. Nie u każdego, ale może się zdarzyć. Warto mieć ze sobą węgiel, a może i coś mocniejszego. W niektórych rejonach znam bardzo dobre zioła, które szybko i skutecznie likwidują biegunkę),
– opcjonalnie kocyk (przydaje się w niektórych sytuacjach, ja osobiście wolę mieć niż nie mieć).
– opcjonalnie drobne upominki dla miejscowych o wielkim sercu (np cukierki z Polski, pocztówki, szyszkę lub kasztan etc.)

Po drodze często będziemy przecinać miasteczka, sklepy, targi i w razie potrzeby wszystko można dokupić.

Dodatkowo bardzo mile widziane będą wszystkie instrumenty, które zdecydujecie się zabrać! My zabieramy bębny!